|
Wpisany przez Artur Zelichowski
|
|
Na tegoroczną „Kaliską setkę” miałem nie jechać, zmęczony intensywnym bieganiem w sezonie chciałem odpocząć. A wszystko przez to, że dość gorliwie czytam fora biegowe, do tego żywo w pamięci mam jeszcze poprzednie dwie edycje tej imprezy – wspaniała organizacja, niepowtarzalna atmosfera i klimat panujące w Blizanowie – nie wytrzymałem, no nie mogło mnie tam po prostu zabraknąć, wpadłem na całego.
|
|
Więcej…
|
|
|
Wpisany przez Artur Zelichowski
|
|
To był nasz klubowy wyjazd z Oświęcimia na maraton do Berlina. Wyruszyliśmy już w piątek rano i prosto udaliśmy się do biura zawodów załatwić wszystkie formalności związane ze startem. Tam przeżyliśmy pierwszy szok.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Tadek Sambak
|
|
Nie ukrywam, że do Berlina wybrałem się po nową „życiówkę”, czyli złamanie 2:55. Tydzień przed wyjazdem zacząłem się trochę martwić zapowiadaną zbyt wysoka temperaturą. Swoje wcześniejsze maratony poniżej trzech godzin biegałem w znacznie niższych temperaturach i teraz obawiałem się jak będzie z wytrzymałością.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Józef Madej
|
|
Maraton w Berlinie wywarł na mnie niezatarte wrażenie. Kłębią się myśli i rozpatruję ten wyjazd klubowy w wielu płaszczyznach. Sobotę rozpoczęliśmy od ,,Biegu Śniadaniowego’’. W słoneczny dzień przebiegliśmy dystans 6- kilometrowy zakończony na nowoczesnym stadionie, gdzie odbywały się ostatnio Lekkoatletyczne MŚ. Po beztroskim śniadaniu Bogdan oprowadził nas po metropolii.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Andrzej Nickel
|
|
W dniu wczorajszym porwałem się na przebiegnięcie maratonu - pierwszego w moim krótkim biegowym życiu. Muszę się Wam przyznać, że jest to kolejny cel, który udało mi się zrealizowac przed założonym czasem (planowałem pierwszy maraton na wiosnę przyszłego roku). "
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 3 z 5 |