W zeszłym roku zapoczątkowaliśmy noworoczne morsowanie w Sole. Tak też chcieliśmy przywitać i 2012 r. Nawet wcześniej zbudowaliśmy prowizoryczne schodki do wody. Miało być hucznie, tłoczno i wesoło. Niestety, sprawy losowe pokrzyżowały plany: wyjazdy, choroby, praca - wszystko to sprawiło, że na miejscu zbiórki stawił się Prezes Zadyszki i oświęcimianin z rodziną - Wojtek. Chłopcy nie zrażeni małą frekwencją, nieciekawą aurą postanowili się zanurzyć i … przeżyli rozczarowanie, gdyż woda była za CIEPŁA! Ale mimo wszystko złożyli noworoczne przyrzeczenie, że i tak co niedzielę będą się spotykać pod mostem Jagiellońskim, by oddawać się przyjemnościom w otmętach naszej nader płytkiej Soły.
Przeglądane 473 razy
Opublikowane w
Aktualności









